Botoks

Do tej pory z zasady nie oglądałam polskich filmów. Jeżeli już to starsze produkcje, przy których pomimo braku ogromnych budżetów aktorzy i fabuła przyciągali do siebie. Ale ostatnio zauważam, że coraz więcej na mojej liście do obejrzenia filmów polskich reżyserów . To nic, że budżet na ich realizację jest znacznie niższy niż zagranicznych produkcji. Ciekawa fabuła i aktorstwo na poziomie jest w stanie mnie pochłonąć.

Film „Botoks” to dla mnie rozrywka w najczystszej postaci. Do tego z naszego polskiego podwórka. W filmie przejaskrawione postacie bohaterów bawią. Czasem jest to śmiech przez łzy. Niestety fabuła skłania też do gorzkiej refleksji. A przedstawione sytuacje są dla wielu osób stykających się ze służbą zdrowia chlebem powszednim. I w wielu przypadkach, aby dostać się na wcześniejsze badanie, należy mieć albo pieniądze, albo znajomości. A praca lekarza to już nie zawsze misja i chęć niesienia pomocy, a zysk w postaci wyjazdów i pieniędzy z firm farmaceutycznych. Przykre to i smutne. W końcu kwoty jakie idą z naszych wynagrodzeń na służbę zdrowia to ogromne pieniądze w skali całego kraju. A które nikną gdzieś w czeluściach systemu.

Patryk Vega zrealizował film o tematyce medycznej. I do tego filmu zatrudnił aktorów, którzy pojawili się w innych jego filmach. Prawdopodobnie bardzo dobrze się z tymi ludźmi dogaduje. Pomimo moich początkowych obaw, film, który stara się być w pewnym stopniu dokumentem, jest dużo lepszy niż telewizyjne paradokumenty. Można się trochę pośmiać, a trochę pozastanawiać nad stanem naszej służby zdrowia. Dla mnie świetne role kobiet, którym towarzyszą równie dobrzy aktorzy.

Film „Botoks” reżyser Patryk Vega

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *